Podczas procesu kształtowania siebie, czasami nieświadomego trwającego krótki okres czasu, czasami starannie prowadzonego przez całe życie, człowiek jest stawiany przed ogromną liczbą sytuacji, które będą miały na niego istotny wpływ. Te sytuacje możemy podzielić na dwie grupy: takie, które nam się przydarzają i nic z nimi nie możemy zrobić i takie, gdzie posiadamy możliwość wyboru, a to jaką decyzje podejmiemy może być dla nas nieodwracalne w skutkach. Wybory nas określają, dzięki nim czujemy się wolni i szczęśliwi. Z punktu widzenia przyjętych w XXI wieku zasad moralnych wybór należy się każdemu, niezależnie od jego wieku, rasy czy płci. Możliwość decydowania o sobie jest również podstawą sprawiedliwego społeczeństwa i czymś co powinna gwarantować demokracja. Kiedy przez cały okres edukacji uczy się człowieka, że zawsze będzie mógł wybierać a państwo będzie jego prawa bronić, co może czuć w momencie, w którym widzi jak to prawo jest mu odbierane? Gniew oraz sprzeciw wobec zaistniałej sytuacji to uczucia jak najbardziej naturalne. Sposób w jaki potraktowano zarówno kobiety, jak i resztę Polskiego społeczeństwa mógł prowadzić jedynie do wydarzeń, jakie oglądamy ostatnio na ulicach.

       Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej miało miejsce 22 października. Na reakcje nie trzeba było długo czekać, bo jeszcze tego samego dnia odbył się pierwszy protest. Ludzie wyraźnie dali znać, iż nie zgadzają się, aby ktokolwiek decydował za nich w tak istotnej kwestii. Ciąża jest dla kobiety okresem szczególnym i próba zrobienia z niej swego rodzaju sprawdzianu wytrzymałości to okrucieństwo. Osoby odpowiedzialne za ustawę antyaborcyjną naruszając wypracowany w 1993 roku „kompromis aborcyjny” kompletnie nie biorą pod uwagę zdania i uczuć kobiet, które dowiadują się o ciężkich wadach rozwojowych swojego dziecka. Pozbawienie ich możliwości decyzji w tym trudnym okresie to przejaw zacofania oraz braku empatii.

      W wielu osobach czwartkowa informacja wywołała szok. Rozmawiałem z paroma młodymi dziewczynami uczestniczącymi w protestach. Ich wypowiedzi cechuje mieszanka złości, smutku i oburzenia:

„Jechałam autobusem kiedy zobaczyłam w internecie tonę informacji o wyroku TK i rozpłakałam się. Uważam, że to pogwałcenie praw człowieka. Ludzie, którzy to orzekli nie zdają sobie sprawy z tego jaką krzywdę psychiczną wyrządzają kobietom”.

„Nie czuje się w tym kraju bezpieczna, ponieważ wiem, że gdy w przyszłości zdecyduje się na urodzenie dziecka, o ile się zdecyduje, rząd nie udzieli mi żadnego wsparcia finansowego, żadnej pomocy”.

„Kobiet nie można traktować w sposób przedmiotowy. To one biorą na siebie trud wychowania dziecka, a w przypadku dzieci z wadami wrodzonymi często zostają z tym zupełnie same. Zamiast zaostrzać ustawę antyaborcyjną rząd powinien wypracować rozwiązania, które mogą kobietom w takich sytuacjach pomóc”.

     Na walce o prawo do legalnej aborcji jednak się nie kończy. Rzetelna edukacja seksualna to temat, którego rząd unika jak ognia, tak jakby młodzi ludzie nie zasługiwali na tę wiedzę. A to właśnie dzięki niej będzie mniej niechcianych ciąży, dzięki niej młodzież będzie dobrze przygotowana do wkroczenia w dorosłe życie. Jednak zacofanie naszego kraju w tej kwestii wciąż nie daje nam możliwości kształcenia w szkołach w tym zakresie.

Wyrok TK jest nieetyczny nie tylko ze względu na jego treść, lecz również okoliczności. W czasach, w których ludzie codziennie obawiają się o zdrowie i życie swoje oraz swoich bliskich, w których nie wiedzą czy jutro dalej będą mieli pracę, w których obecna rzeczywistość wywołuje w nich przerażenie, ostatnie czego potrzebują to widzieć jak coraz więcej jest im odbierane. W tej sytuacji władza powinna zapewniać bezpieczeństwo i spokój, nie dzielić i zakazywać. Po tygodniu manifestacji jedno jest pewne. Takiej siły nie można ignorować ani zamieść pod dywan. Protestujący pokazali już, że są pełni energii, zaangażowania i wiedzą, iż walcząc o słuszną sprawę nie mogą odpuścić dopóki nie zostaną wysłuchani.

Tekst i zdjęcia: Filip Kamiński

 

 

 

 

 

 

 

 

Instagram

Error validating access token: The session has been invalidated because the user changed their password or Facebook has changed the session for security reasons.