Wyobraź sobie, że siedzisz wygodnie przy kominku i pijesz z bliską osobą gorącą czekoladę, a za oknem szaleje śnieżyca albo spędzasz dzień w miękkim fotelu czytając książkę, gdy o parapet uderzają strugi deszczu. W takich chwilach masz szanse poczuć hygge! Podałem właśnie te przykłady, ponieważ im bardziej nieprzyjemne warunki panują na zewnątrz tym mocniejszy efekt hygge możemy odczuć wewnątrz.

Pod hasłem „hygge” słownik podsuwa nam definicje takie jak: sztuka tworzenia przyjemnej atmosfery, ciepło ogniska domowego czy sposób na szczęśliwe życie. W polskim języku nie znajdziemy jednak słowa, które mogłoby w pełni oddać jego znaczenie. Hygge jest mocno zakorzenione w kulturze Duńczyków, w zasadzie przenika wszystkie sfery ich życia. To oznacza, że szczęściu poświęca się w tym kraju dużo czasu i energii, ale nie tylko od święta. Dbałość o umilanie sobie oraz innym chwil sprawiła, że Dania wielokrotnie znalazła się na pierwszym miejscu „World Happiness Report”. To zestawienie najszczęśliwszych krajów na świecie, które powstaje na zlecenie ONZ.

Jak mierzy się szczęście? 

W tym miejscu nie mógłbym nie wspomnieć o Instytucie Badań nad Szczęściem, którego siedziba mieści się w Kopenhadze. Instytut znalazł sposób na to jak odpowiedzieć na powyższe pytanie, dlatego monitoruje, jak sytuacja szczęścia wygląda w innych zakątkach naszego globu. W tym celu badacze zgubili po dwanaście portfeli w szesnastu miastach świata. Helsinki mogły pochwalić się zwrotem prawie każdej zguby, kiedy w Lizbonie tylko raz postanowiono zrobić dobry uczynek. Jak poradzili sobie nasi rodacy? Warszawa uplasowała się w środku zestawienia. Innym razem sprawdzono jak często ludzie uśmiechają się na ulicy, chociaż to badanie z większą liczbą zmiennych. Na podium znalazły się Malaga, Mediolan i Kuala Lumpur, gdzie naliczono do 13,9% uśmiechów, a ostatnie miejsce przypadło dla Nowego Jorku z wynikiem 1,4%. Instytut prowadzi badania na szeroką skalę. Przygotowuje dla każdego również gotowe recepty na poprawę humoru swojego oraz bliskich.

Jak najprościej wypróbować hygge we własnym domu?

Bardzo dobrym pomysłem będzie zapalenie świeczek, które nazywane są natychmiastowym hygge. W Danii zużywa się najwięcej świec na mieszkańca w Europie. Duńczycy spalają ich dwa razy więcej w ciągu roku niż Austriacy, którzy zajmują w tej kategorii drugie miejsce z nieco ponad trzema kilogramami „na głowę”.[i] Jeżeli zapalimy świeczkę w trakcie obiadu lub kolacji z pewnością zaskoczymy domowników, skupimy też ich uwagę na posiłku oraz wspólnym czasie przy stole. Świeczka bardzo dobrze sprawdzi się też podczas wieczornego seansu filmowego lub przy ulubionej książce. Dzieje się tak, ponieważ główne oświetlenie rzadko bywa nastrojowe. Z pomocą przychodzą wspomniane świeczki oraz lampy, które najczęściej wyposażamy w żarówki o ciepłej barwie światła. Temperatura lampy błyskowej to mniej więcej 5,5 tys. kelwinów, jarzeniówki 5 tys. kelwinów, lampy żarowej około 3 tys. kelwinów, podczas gdy zachód słońca, płonące drewno czy paląca się świeca to 1,8 tys. kelwinów.[ii] Warto umieścić je w strategicznych miejscach, tak żeby dawały łagodne światło, a im bardziej będzie ono przytłumione, tym więcej hygge.

Doskonale wiedział o tym Poul Henningsen, ponieważ od dziecka interesował się światłem. Wychował się w łagodnym świetle lampy naftowej, które stało się jego inspiracją. Po trwających ponad dekadę eksperymentach, jak uzyskać najprzyjemniejsze dla oka oświetlenie, zaprezentował pierwszy model lampy. Udało mu się to poprzez dobór odpowiednich materiałów. Lampa składała się z kilku warstw obudowy, dlatego dawała miękkie, rozproszone światło. Dodatkowo, żeby ostre białe światło miało cieplejszy odcień – jedna z części lampy została pomalowana od środka na czerwono. Modele, które już przestano produkować to białe kruki, których ceny na aukcjach dochodzą nawet do czterdziestu tysięcy euro. Dlaczego światło stało się częścią narodowej tożsamości? Odpowiedź kryje się w klimacie, który od października do marca pozbawia Duńczyków dostępu do naturalnego światła. W innym klimacie te metody bardzo dobrze sprawdzą się jako antidotum na chłodne zimy lub deszczowe dni. [iii]

Damian Jaskólski

[i] Meik Wiking Hygge. Klucz do szczęścia s. 12

[ii] Meik Wiking Hygge. Klucz do szczęścia s.16

[iii] Meik Wiking Hygge. Klucz do szczęścia s. 18-20

‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏Instagram