Robert Lewandowski wyrównał rekord Gerda Mullera i oddał hołd legendarnemu Niemcowi! Mistrzowie Niemiec w sobotnie popołudnie zremisowali z SSC Freiburg tylko (2:2). W ostatniej 34 kolejce Bundesligi podopieczni Hansiego Flicka zmierzą się z FC Augsburgiem Rafała Gikiewicza.

Jubileusz w cieniu remisu

Gospodarze zgodnie z zapowiedzią trenera rozpoczęli to spotkanie bardzo odważnie i już na samym początku meczu Vincenzo Grifo mógł zdobyć gola otwierającego spotkanie. Jednak Włoch zmarnował rzut wolny, uderzając wysoko nad bramką. Około 8 minuty Leroy Sane uderzał za pola karnego, w pierwszej chwili wydawało się, że piłka wpadła do siatki. Niestety futbolówka trafiła tylko w boczną siatkę. W kolejnych minutach gra obu zespołów była dość wyrównana, z delikatną przewagą ‘’Bawarczyków’’. Parę chwil później Joshua Kimmich niespodziewanie strzelił zza pola karnego, piłka po jego strzale minimalnie minęła słupek i wyszła poza końcową linię boiska. W 25 minucie meczu Thomas Muller został sfaulowany w polu karnym Fryburdczyków. Sędzia początkowo nie zauważył przewinienia, jednak po interwencji VAR – u wskazał na 11 metr. Do karnego podszedł nie kto inny, jak Robert Lewandowski. Polak stanął przed niebywałą szansą wyrównania 49 – letniego rekordu. Kapitan reprezentacji Polski w swoim stylu wykonał jedenastkę i zdobył 40 gola w ligowym sezonie, tym samym wyrównał osiągnięcie legendarnego Niemca.  Radość Bawarczyków nie trwała za długo, bowiem trzy minuty późnej Manuel Gulde wyrównał na (1:1). Do przerwy Monachijczycy dwoili się i troili, aby zdobyć kolejną bramkę, niestety brakowało im skuteczności i szczęścia. Pierwsza połowa dobiegła końca i oba zespoły udały się do szatni na przerwę przy remisowym rezultacie.

Rekordowy remis

Na początku drugiej połowy Sane wpadł w pole karne rywali i strzelił wprost w środek bramki, gdzie spokojnie obronił Flekken. Kilka minut później Leroy Sane przeprowadził genialną akcje, po której Serge Gnabry zdobył gola. Niestety gol Gnabrego nie został zaliczony, gdyż po interwencji VAR, bramka nie została uznana – Niemiec znajdował się na spalonym. Dwie minuty później Sane po asyście Thomasa Mullera zdobył gola dającego prowadzenie Bayernowi. Chwilę później drużyna z Freiburga ponownie błyskawicznie mogła doprowadzić do wyrównania. Ermedin Demirović w idealnej okazji na podwyższenie wyniku trafił tylko w boczną siatkę. W dalszej części spotkania Lewandowski polował na kolejne trafienie, które umożliwią poprawienie osiągnięcia Gerda Mullera. Około 75 minuty spotkania na boisku zameldowali się Corentin Tolisso, Marc Roca, Bouna Sarr oraz Kingsley Coman. W 82. minucie Alex Nuebel musiał skapitulować, po tym jak na (2:2) strzelił Christian Günter. Przed straconą bramką niemiecki bramkarz dwukrotnie uratował kolegów przed utratą kolejnych goli. Podopieczni Hansiego Flicka próbowali jeszcze zagrozić bramce Freiburga, ale wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się remisem (2:2).

Lewandowski na równi z Gerdem Mullerem

Zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem dnia było zdobycie 40 bramek w ligowym sezonie przez Roberta Lewandowskiego. Tym samym Polak wyrównał niemal 50 – letni rekord ustanowiony przez legendarnego ‘’Bombera’’.  Emerytowany napastnik Bayernu Monachium w sezonie 1971/72 zdobył 40 bramek w jednym sezonie i do tej pory żaden piłkarz nie był nawet w stanie zbliżyć się do tego osiągnięcia przez ponad 49 lat . Zaraz po strzelonym golu ,,Lewy’’ podbiegł do narożnika boiska i oddał hołd Gerdowi Mullerowi odsłaniając koszulkę z podobizną LEGENDY i napisem ‘’4EVER GERD’’. 

Post na Twitterze

Chwilę później koledzy z drużyny wspólnie z całym sztabem Bayernu pogratulowali Polakowi tworząc szpaler. Thomas Muller po meczu oznajmił: Robert niczego się nie spodziewał, całą niespodziankę trzymaliśmy w tajemnicy przed LewanGOALskim. Muller był także pierwszą osobą, która złożyła gratulację Polakowi w social mediach: Wszystkiego najlepszego Lewy! Muszę przyznać – czapki z głów! Chapeau! To coś niesamowitego. Nasza klubowa legenda, Gerd, był moim trenerem i wielkim wzorem do naśladowania.Thomas Muller dalej: Gerd ustanowił ten rekord przed laty i nikt nawet nie myślał, że kiedykolwiek zostanie wyrównany. Dokonałeś tego, a ja mogłem być obecny przy każdym Twoim trafieniu. To wyjątkowe. Ogromny szacunek! Ale, nie zatrzymuj się! Nie zatrzymuj się! Robert Lewandowski w ten sposób skomentował swoje osiągnięcie: To dla mnie wielki zaszczyt. Bardzo się cieszę, że udało mi się wyrównać ten legendarny rekord. To, co osiągnął Gerd, było niewiarygodne. Nigdy nie sądziłem, że tego dokonam. Wciąż nie mogę w to uwierzyć. Ten rekord należy również do zespołu. Polski napastnik dodał również: Nigdy nawet nie pomyślałem, że będę dzielić z nim ten rekord.  Lewandowski na poprawienie osiągnięcia ‘’ Der Boombera’’ będzie miał jeszcze jeden mecz, w którym Bayern Monachium zmierzy się z FC Augsburgiem. Będzie to także polski pojedynek, gdzie po przeciwnych stronach boiska stanął naprzeciw siebie Robert Lewandowski i Rafał Gikiewicz. Polski bramkarz z pewnością będzie chciał pokrzyżować plany swojemu koledze z reprezentacji o czym wspomniał w wywiadzie na Kanale Sportowym w serwisie YouTube. Chcę pokrzyżować plany Roberta Lewandowskiego, żeby to o mnie mówiło się w sobotę wieczorem. 40 bramek to fajny wynik. I taki może już zostać. Kapitan reprezentacji Polski z drużyną z Augsburga ma fantastyczne statystyki: w 16 spotkaniach przeciwko ekipie Markusa Weinzierla zdobył aż 20 bramek.

 

Paulina Blankiewicz & Kamila Gortat

‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏Instagram