Bayern Monachium zdecydowanie kroczy po dziewiąte mistrzostwo Niemiec z rzędu. Pewnie pokonując we wtorkowy wieczór na własnym stadionie Bayer Leverkusen 2:0 w ramach 30 kolejki Bundesligi. Monachijczycy musieli sobie radzić bez takich zawodników jak: Niklas Sule, Marc Roca, Robert Lewandowski, Coretin Tolisso, Douglas Costa, Serge Gnabry. Natomiast w składzie gości zabrakło: Santiago Ariasa, Juliana Baumgartlingera, Larsa Bendera i Fosu-Mensaha. ,,Bawarczycy’’ aktualnie mają 10 punktową przewagę nad drugim w tabeli RB Lipskiem.

 Marsz po mistrzostwo!

Od początku meczu dominował Bayern. Już w 8 minucie spotkania Éric Maxim Choupo-Moting strzelił gola. Wykorzystał zamieszanie w polu karnym i oddał celny strzał na bramkę rywali. Dzięki tej akcji „Bawarczycy” szybko wyszli na prowadzenie. Na drugiego gola nie trzeba było długo czekać. Zaledwie pięć minut po pierwszej bramce, Bayernowi udało się zdobyć kolejną. Joshua Kimmich uderzył piłkę z odległości około 15 metrów. Strzelił mocno w lewy róg bramki, przez co bramkarz był bez szans. W 21 minucie z kontratakiem ruszył zespół Bayeru. Niestety Patrick Schick zmarnował świetną okazję i strzelił prosto w ręce Manuela Neuera.  10 minut później, Lukas Hradecky z problemami obronił strzał Kimmicha. Jednak wybita przez bramkarza piłka trafiła wprost pod nogi napastnika Bayernu, który nie wykorzystał swojej sytuacji. Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy Bayernowi został przyznany rzut wolny, do którego podszedł David Alaba.  Austriak oddał świetny strzał w samo okienko bramki.  Jednak Hradecky w tej akcji wykazał się niesamowitym refleksem i genialnie obronił strzał pomocnika „Bawarczyków”. Pierwsze 45 minut zdecydowanie należało do zespołu z Monachium. Gospodarze całkowicie kontrolowali przebieg spotkania. W drugiej połowie meczu dobrą okazję na zdobycie gola miał Thomas Muller. Niemiec dostał podanie od Kingsleya Comana, lecz oddał zbyt lekki strzał, który z łatwością obronił Hradecky. Parę minut później Jamal Musiala efektownie minął kilku obrońców Bayeru i posłał piłkę wprost do Leona Goretzki. Ten jednak strzelił obok bramki. W 65 minucie Choupo-Moting doskonale wyszedł do prostopadłej piłki zagrywanej od Joshuy Kimmicha i strzelił gola. Niestety, Kameruńczyk nie nacieszył się golem zbyt długo ponieważ sędziowie zasiadający w wozie VAR uznali ze napastnik Bayernu był na spalonym.  Pięć minut później piłkarze Hannesa Wolfa ruszyli z groźnym kontratakiem. Leon Bailey podał piłkę do Karima Bellarabiego. Niemiec zle trafił w piłkę i trafił w poprzeczkę. W 75 minucie Nadiem Amiri huknął z narożnika boiska lecz Neuer bez problemu wybił lecącą w jego kierunku piłkę. Pod koniec meczu Leon Goretzka był bliski zdobycia gola. Otrzymał doskonałą wrzutkę z rzutu wolnego, ale minimalnie minął się z piłką. Po tej sytuacji sędzia zakończył mecz.

Świetne wieści z Monachium

Serge Gnabry i Robert Lewandowski wrócili do treningów. Serge Gnabry po przerwie spowodowanej 10 dniową kwarantanną, powrócił do indywidualnych treningów. Natomiast Polak, 21 kwietnia bez żadnych problemów ukończył drużynowy trening i ponadto będzie gotowy na sobotni mecz z FSV Mainz.  Hansi Flick na konferencji prasowej powiedział, że Polak sprawia świetne wrażenia podczas pracy fizycznej i nie czuje już żadnego dyskomfortu w kontuzjowanym niedawno kolanie. Lewandowski wraca do gry na cztery mecze i wciąż ma realną szansę wyrównać, bądź pobić rekord 40 zdobytych bramek w jednym sezonie Bundesligi. Bayern Monachium zmierzy się jeszcze z Mainz 05, Borussią Mönchengladbach, SC Freiburgiem i na koniec ligowych zmagań ,,Bawarczycy ‘’ zmierzą się z Augsburgiem. Napastnik Bayernu po 30 kolejkach ma na swoim koncie 35 trafień. Lewandowski szczególnie lubi strzelać ekipie z Moguncji, gdzie w 20 spotkaniach zdobył, aż 18 bramek. Natomiast przeciwko Augsburgowi Polak zanotował 20 goli w zaledwie 16 meczach co daje mu niesamowitą skuteczność 1.4 gola na mecz.

Paulina Blankiewicz/Kamila Gortat

‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏‎ ‎‏‏Instagram